Haha, dobre, ale bez obaw (przynajmniej o mój pakiet). Pieniądze które mam w MFOOD na tą chwilę określam jako "zaginione w akcji". Dlaczego? Bo są trzy opcje:
1. Nie ma popytu i kurs stoi w miejscu (+/- 10%). Nie sprzedam, bo mam za duży pakiet, który zbiłby kurs momentalnie na dolne widły i - w przypadku braku pojawienia się popytu - prawdopodobnie na kolejne, a nie potrzebuję też pilnie wyjść, żeby upychać po kilkaset akcji na sesję.
2. Ktoś decyduje się wyjść "na siłę" albo celowo chce zaniżyć kurs i to spada szybko, a popytu brak. Wtedy też nie sprzedam, bo po ile? Po 0,80zł, po 0,50zł? To już nie będzie miało sensu. A w przypadku pojawienia się popytu na tych poziomach, to może nawet będę dokupował.
3. A jeśli pojawi się popyt, ale nie taki, aby tu nagle było +20% na sesję, wówczas tym bardziej nie sprzedam. Bo będę czekał aż wycena w końcu dojdzie do jakiś godziwych wartości, dla mnie to na tą chwilę co najmniej 4,00zł.
Ważne, czy coś się będzie działo przed wynikami za 1 KW. To jakie te wyniki będą ma drugoplanowe znacznie, bo wiele spółek odnotowuje kwartalne straty, aby w innych okresach danego roku wyjść i tak na plus, normalne fluktuacje gospodarcze, tym bardziej, że MFOOD działa w branży podlegającej wahaniom sezonowym. A z drugiej strony dobre wyniki utwierdzą pozytywny obraz spółki, ale jeśli nie przyszli tu inwestorzy po takich wynikach rocznych, to pozytywne zaskoczenie za I KW też niewiele zmieni. Tu po prostu ktoś tą spółkę musi dostrzec, tyle. Powodzenia Pablo.