Tak ciężko trochę kupować i cieszyć się z czegoś co ma zawyżoną cenę - ale dziwne jest to że tak nisko ceni się dzieła sztuki u nas w Polsce, że rynek sam spycha je do najniższych cen - zamiast wesprzeć i sam na tym zarobić... i ta zazdrość i zawiść już wyłazi, może Abbey miał na to jakiś pomysł ale zupełnie nie na ten rynek. - fajnie w artykule jest to pokazane - że profesorowie zazdroszczą swoim uczniom wyników finansowych.