No właśnie :) Okazuje się, że SKW nie ma z tym nic wspólnego (i bardzo dobrze), ale spójrz na wykres i przeanalizuj od kiedy zaczynają się "dziwne wolumenowo transkacje" i od kiedy istotnie spadł kurs akcji spółka NEUCA.
Zadam jeszcze jedno pytanie: komu "łatwowierny, zwerbowany" dziennikarz mówił o działaniach "podszywającego się pod oficera SKW". Wynika z tego, że gro ludzi mogło mieć informację wcześniej niż pozostała część inwestorów (okres od 13 czerwca do 31 lipca 2017).
Jeśli kurs spadł dzięki jakiemuś "podszywającemu się pod oficera SKW" cwaniaczkowi to...cywilnie będzie go można pociągnąć za straty inwestorów.
Idąc dalej, NEUCA też może dochodzić swoich roszczeń "wizerunkowych", a jeśli wykaże, że utraciła również część odbiorców to i finansowych.