chwila refleksji. Zastanawiam się kiedy prezes śpi jak przychodzą mu takie szatańskie pomysły. Jakby mu się to udało to byłby majstersztyk w jego wykonaniu. Wyprowadziłby niespłacone obligacje poza spółkę, poprawiając jej bilans a nas obligatariuszy po raz drugi udupić,Trzeba mu przyznać,że trochę się napracował. Podnieść kurs akcji, wydać prospekt z meilem do każdego następnie nie opublikować wyników po to aby GPW zawiesiło notowania do czasu przyznania akcji kurs był w wyznaczonej granicy.Następnie opchać miliony akcji, odwiesić notowania i ,,róbta co chceta,,
Panie prezesie trzeba było myśleć prędzej, jak wypuszczałeś kolejne serie obligacji brakowało już alfabetu polskiego , myślałeś już o łącińskim. Ale obligatariusze przejrzeli na oczy i nie są już armatnim mięsem. Zmieniłby się nasz status z obligatariuszy na akcjonariuszy hihi. i jakbyśmy wystawili miliony akcji na sprzedaż /logiczne bo chcemy odzyskać kapitał/ to kupujący dostaliby epilepsji widząc taką ilość. Tego nikt od nas by nie kupił chyba ze akcje traktowalibyśmy jako numizmatykę.
A może prezesie przyśni się taka opcja - wykupu obligacji z jakimś sensownym rabatem, Tu jest pole do rozmów. Ale prezes do tego jeszcze nie dojrzał.