Zgadza się. Jedyna ucieczka od wezwania to zejście przez głównego poniżej progu 66% w ciągu 3 m. od przekroczenia. Nie sądzę jednak, by się na to zdobył, szczególnie w kontekście jego ostatnich oficjalnych wypowiedzi dla prasy, że kurs jest "niechlubnie" niski i rozważa wezwanie. Gdyby miał wyrzucać akcje w rynek, to sam zbiłby kurs jeszcze niżej i uczyniłby go jeszcze bardziej "niechlubnym", sam zaś straciłby wiarygodność dla inwestorów. Bardziej opłaca mu się skupić te 31,5% akcji z rynku po 4,03, w końcu to i tak dużo niżej niż wk.