Też odczytuje te wzrosty jako działanie na wyobraźnię, bo prawdziwa podstawa do wzrostu wg. mnie nastąpi po pozytywnym raporcie z II fazy badań. Byc może rynek będzie nakręcał się na to trochę wcześniej, ale moim zdaniem to jeszcze nie ten moment.
Zwłaszcza, że do podpisania potencjalnej umowy jeszcze sporo czasu.
Paradoksalnie, najlepszym momentem na zakupy byłaby chwila, w której okazuje się że lek poległ. No ale oczywiście to scenariusz radykalny i mocno obciążający układ nerwowy