@MW
Do podejmowania decyzji inwestycyjnych oraz oceny sytuacji rynkowej służy miedzy innymi takie narzędzie jak analiza techniczna, która bada zachowanie rynku za pomocą wykresów. Chodzi o przewidywanie kierunku przyszłych zmian cen na podstawie ich historycznych poziomów - poziomów CENY ZAMKNIĘCIA. Wpływając na cenę zamknięcia (ostatnią cenę kupna sprzedaży) można kształtować różny obraz rynku. Faza przed zamknięciem czyli 1650-1700 to przyjmowanie zleceń kupna sprzedaży przed zamknięciem czyli fixingiem o godz. 1700. Potem mamy dogrywkę podczas, której zlecania są składane i realizowane ale tylko po cenie zamknięcia.
I teraz mamy notowania ciągłe kończące się kursem np. 2,9100 ale w arkuszu widać wprowadzone zlecenia sprzedaży z ceną 2,9400 to nagle, przed godziną 1650 pojawia się zlecenie kupna - 1 akcja po cenie 2,9400. Faza notowań ciągłych kończy się a cena 2,9400 przy braku innych zleceń kupna i sprzedaży w fazie przed zamknięciem staje się ostatecznie kursem zamknięcia o godz. 1700. Ale potem w fazie dogrywki nie pojawiają się żadne inne zlecenia zakupu po cenie zamknięcia - 2,9400.
I tak do wykresu mamy poziom odniesienia kursu zamknięcia, który moim zdaniem wygląda obiecująco.
Wiele razy widziałem kształtowanie poziomu kursu zamknięcia, bo często to o ten poziom toczy się walka pod koniec notowań ciągłych i później w fazie przed fixingiem zamknięcia i o ile jest to normalne w wielu przypadkach o tyle na tym walorze zagrywka z 1 akcją zastanawia. I to nie składa zlecenia ktoś co chce kupić 1 akcję i to po najwyższej cenie sesji ale ktoś kto dokładnie wie co chce tym ruchem uzyskać.
Z drugiej strony mamy zlecenia sprzedaży tak jak dzisiaj - 1 zlecenie 16k po cenie 2,9200 aby nie pozwolić na ruch kursu w górę. I co ciekawe zlecenie po częściowym sparowaniu i obniżeniu kursu rozpłynęło się.
Co myślę? - myślę, że walor jest świadomie akumulowany ale ani nie pozwala mu się nadmiernie spaść ani urosnąć.