Jaki król, takie królestwo.
Tu despotyczny król najpierw dożynał spółkę różnymi nietrafionymi inwestycjami i długami, a także swoimi różnymi koszmarnymi wizjami n/t krajowego hutnictwa, a teraz pozostało mu tylko dorżnąć leszcza, widać że kręcą go tylko różne formy dożynania, jeszcze nigdy nigdzie nie natrafiłem na jakieś jego działanie czy wypowiedź promującą kurs lub spółkę.
Jedyne jego osiągniecie to wypad na Kilimandżaro, oczywiście osiągniecie w kategorii pseudo.