Ja mam tylko 2k akcji, choć i to bolesne. Dopiszę się do każdego wniosku. Nie mam jednak złudzeń, zostaliśmy wyrolowani. Nie będą chcieli od nas nic kupić. Ktoś w ogóle wie jakim Spółka dysponowała majątkiem? Nieruchomości, ruchomości, środki finansowe itp.? Może już wszystko sprzedali i wypłacili sobie w pensjach, cholera wie. Jak coś wymyślicie zakładajcie wątki będę zaglądał co jakiś czas, a tymczasem coś z kancelarii.
Jeżeli spółka akcyjna nie wytoczy powództwa o naprawienie wyrządzonej jej szkody w terminie roku od dnia ujawnienia czynu wyrządzającego szkodę, każdy akcjonariusz lub osoba, której służy inny tytuł uczestnictwa w zyskach lub podziale majątku, może wnieść pozew o naprawienie szkody wyrządzonej spółce (art. 486 § 1 k.s.h.). Warto podkreślić, iż przez dzień ujawnienia szkody należy rozumieć datę powzięcia o niej wiadomości przez spółkę. Ponadto uprawniony wytacza powództwo we własnym imieniu, na rzecz spółki. Spółka może przystąpić do postępowania po stronie powoda. Zgodnie z art. 488 k.s.h. roszczenie o naprawienie szkody przedawnia się z upływem trzech lat od dnia, w którym spółka dowiedziała się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże w każdym przypadku roszczenie przedawnia się z upływem pięciu lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wyrządzające szkodę.
Actio pro socio nie leży w bezpośrednim interesie akcjonariusza, ponieważ w przypadku wygranej to nie on otrzyma odszkodowanie, lecz spółka. Co więcej, sąd może nakazać złożenie kaucji zabezpieczającej, a w przypadku jej niełożenia odrzuci pozew. Mając na uwadze powyższe procesy wytaczane w ramach actio pro socio są więc rzadkością, o czym świadczy również brak orzecznictwa Sądu Najwyższego w tym zakresie.