Pod nickiem BBI, z którego korzystam i nie jest on zastrzeżony, wystepuje wielu forumowiczów, a własciwie jeden, który mieszka w Wiedniu, tak deklarował, iposługuje sie wieloma IP.
Wpisy sygnowane BBI, które nie sa mojego autorstwa, wskazuję, że zorganizowana grupa inwestorów, która od lat skutecznie doji drobnych, ma coraz więcej problemów ze skupem akcji. Gdzie te czasy, gdy kurs spadał, a akcje kosztowała 3,xx zł., i kupno akcji za półdarmo oraz potem sprzedawanie ich na krótkotrwałych wzrostach? Minęły bezpowrotnie? To się okaże. Bedzie to zależało od determinacji ZGI w tłuczeniu kursu, oraz determinacji drobnicy, która do tej pory była tu dawca kapitału.
Jak wiecie, regularnie prezentuje tu scemariusz wrogiego przejęcia oraz równoległe zorganizowanej grupy inwestorów, która posiadane akcje będzie sprzedawąc, gdy np. prezes ogłosi wezwanie po 5 złotych. I jedno i drugie jest możliwe. Mozliwe jest także i to, że członkowie zarzadu będa zbierac akcje od tych akcjonariusyz, którzy będa mieli relatywnie duże pakiety. Do tego sa przecież transakcj e pakietowe lub crossówki.
Który scenariusz się ziści, tego nie wiem
Scenariusz wrogiego przejęcia jest w mojej ocenie jedynym pozytywnym dla nas drobnych akcjonariuszy. Tylko w sytuacji przejęcia władzy w spółce oraz decyzji o jej likwidacji, akcjonariusze moga zobaczyć ładny kurs, np. 20 złotych. W przypadku kontynuowania rządów prezesa i kumpli bedziemy mieli do czynienia z powolnym przejadaniem gotówki, jedynymi, którzy będa czerpac pozytki z posiadania akcji są i będą członkowie zarzaud, których nikt powazny nigdy by nie zatrudnił na takich odpowiedzialnych posadach. A jeśli by to zrobił to po roku czy dwóch latach szbko by się ich pozbyl. Czy akcjonariusze BBI kiedykolwiek otrzymali dywoidendę? Nigdy. A ile prezes i kumple zarobili, tracąc przy okazji ponad sto milionów złotych z majatku spólki? Ich wynagrodzenie idzie już w dziesiatki milionów zlotych. Takie sa fakty. Czy jest sprzeciw? Nie słyszę.:)
Za scenariuszem wrogiego przejęcia przemawia fakt zawiązania przez cżłonków zarzadu porozumieni w celu zwięksenia zaangażowania w akcje do min. 20%, a nawet więcej. Do tej pory członkowie zarządu posiadali ok. 14% i rzadzili bez przeszkód, choć fundusze miały ponad ok. 22%, a reszta była w rękach nieznanych, prawdopodobnie drobnicy.Dlaczego zatem nagle członkowie zarządu zaczeli teraz zwiększać udział w akcjonariacie, gdy kurs jest w okolicach nominału? Przecież mogli kupowac akcje przed dwoma laty, czy rok temu, gdzie nie brakowało chętnych do sprzedawania walorów po 3,xx? Wtedy było tanie niz dziś. Myslę, że członkowie zarzadu bardzo powaznie traktują scenariusz wrogiego przejęcia i stąd decyzja o zawiązaniu porozumiena kajconariusz oraz delfina Szczepanskiego. To sygnał dla ew. wrogiego przejmującego, że członkowie zarządu kontroluja przez rodzinę więcje akcji. Czy hrabia tarnowski-seniro, ojciec hrabiego Tarnowskiego-członka zarzadu, ma akcje BBI w swoim portfelu? A brat prezesa Skotnickiego ma akcje BBI w swoim portfelu? Żaden z nich nie ma obowiązku informowania o tym, czyż nie?
Prze zostanie kilka lat, od 2018 roku, obróciło się grubo pnad 90% akcji. W arkuszu zlecen nie było widać masowej klienteli, dominował i nadal dominuja pojedyńcze zlecenia, w arkuszu widzomy po stronie kupna kilka lub kilkanaści jednostlowych zleceń. Kto zatem kupił ponad 9 mln akcji? Przy okazji tego gigantycznego wolumenu obrotów nie ujawnił się zaden znaczacy inwestor, czyzby akcje te kupiła drobnica? Oczywiście, że nie, ponieważ nie było i nie widac jej w arkuszu zleceń K. Ja uważam, ze akcje sa akumulowanie w kilku portfelach, ale w ten sposób, by nie przekroczyć 5%, bo to rodzi obwoiązek informacyjny. Kto akcje kupuje? Być może nowy inwestor z planmi likwidacyjnymi. Być może sojusznicy członków zarzadu, którzy akcje sprzedadza w wezwaniu po 5 złotych. Byc może zwykli spekulanci, ale dysponujący wieksza gotówką.
W mojej oceni najprawdobniejszy jest scenariusz wrogiego przejęcia. Do kupna 20-30% akcji okazja była. Okazja bardzo tanich zakupów, ponieważ średnia transakcyjna w ostatnich kilku latach wynosi 4,5 zł. Widzimy, że za 10 mln złotych można było kupic pakiet kontrolny i władzże nad spólka która ma majatek wart netto ok. 210 mln złotych (moje szacunki). Czy znalazł się śmiałek, żeby taki plan zrealizowac, tego nie wiem. Ake widze, że członkowie zarzadu nie wykluczaja takiej sytuacji w rpzyszłoości, gdy przyjdzie im sie zmierzyc z nowym, dużym akcjonariuszem. Jeśłi do tego dojdzie, too uważam, że stoja oni na przegranej pozycji, poniewaz nie znajda sojuszników wśród pozostałych akcjonariuszy. Dlaczego? Dlatego, że nie maja oni nic im do zaproponowania. Dlaczego fundusze miałyby popierać ich nieefektywne rzadu, tracenie kapitału? Przypomne, członkowie zarzadu zagranęli w ostatnich latach kilkadziesiat milionów złotych, straty przekorczyły ponad 100 mln złotych , a wartośc portfeli Quecusa czy OFE NN zmniejszyla sie o 2/3. To fundusze moga zadecydować o popraciu noweg akcjonariusza z np. planami likwidacji spólki. To jest bowiem jedyna, w moje ocenia, okazja do odzyskani akpitału, a może nawet i niewielkiego zarobku.
Na forum przedtawiłem moje szacunki odnośnie nowych inwestycji (RT i PS), z których wynika, że zyski wprawdzie będą, ale akcjonariusze nie zobacz a z tego ani grosza, ponieważ czas realizacji inwetsycji będzie, jak zwykle bardzo długi, spólka nie ma zapasów kapitału i bedzie musiała, jak zwykle, finansowac się długiem obligacyjnych. Gdy wszystko zakonczy się za kilkanascie lat, znowu się okazą, tak uważam, spłatą obligatariuszy, a dla nas nie zostanie nic. Czy ktoś z was otrzymał choićby 10 groszy ze sprzedaży Pl. Unii czy CM. razem przeływy, według ośiwiadczeń prezesa, wyniósl 142 mln złotyc, czyli ok 14 złotych na akcję. Akcjonariusze nie zobacztli ani grosza, a członkowie zarządu przytulili w tym okresie (pensje) kilkanascie milionów złotych. Skąd spólka miała w tym czasie pieniądze, żeby członwoie zarzadu zarabiali krocie? Od obligatraiuszy, którzy na koniec odzyskali pieniądze i odsteki., Akcjonariusze zostali znowu z niczym. I uważam, że tu sie nic nie zmieni, zarząd nadal bedzie nieeftywnie gospodarzy, akcjonriusze będa patrzeć jak majatku ubywa, a kurs akcji spada.
Taka jest moja spekulacja.:)