xxx - zero merytorycznych argumentów. Skąd my to znamy?:)
Z Tobą nawet nie da się wejść w jakąś polemikę, bo jak zaczynają latach konkrety, to od razu uciekasz się do inwektyw i twierdzisz, ze niczego nie będziesz tłumaczył.
P.S.
Nie gorączkuj się tak, bo serio tracisz jakieś resztki wiarygodności jak ludzie widzą naszą konwersację. Na zdrowy rozum jak chciałeś udowodnić mi, że się mylę powinieneś mnie zgasić jakimś artykułem z prawa spółek, a skoro uciekasz się do inwektyw to widocznie ja mam rację w tej dyskusji.
A jaki ci się marzy przekręt z tymi akcjami, to już nie będę wnikał. Wiem jedno - pismo od Ciebie do podpisania oddałbym znajomemu prawnikowi do przeanalizowania, żeby zobaczył co ty tam sobie wykombinowałeś;)