To całe przejęcie przez Kalycioka traktowałem znacznie mniej euforycznie niż większość tutejszych graczy. Dwukrotnie w kwartale miałem akcje i wychodziłem z nich. Jednak obserwuję tę spółkę cały czas. I właśnie teraz widzę, że jest chyba jakiś plan poważnej restrukturyzacji. Dlatego wszedłem chociaż wiem, że to jest ryzyko.