Wszystko to piękne tylko zupełnie nierealne.
Z kruszyw to DSS może obsłuży zadłużenie odsetkowe a to jak wiadomo nie ulegnie dużemu obniżeniu ponieważ KB nie zgodzi się na jakąkolwiek redukcję.
To co zostanie to grosze a groszami nie da się spłacić setek milionów zobowiązań.
Tak więc przed DSS likwidacja i nic tego nie zmieni. Odwołania zarządu od decyzji sądu to czysta formalność. Każdy m-c to kilkadziesiąt tysięcy wynagrodzenia którego nikt dobrowolnie się nie zrzeknie.
Wywalenie zarządu przez syndyka przyniesie około 200 tys. PLN oszczędności miesięcznie a to już konkretne i realne pieniądze które mogą pójść na spłatę zobowiązań.
Sytuacja DSS z każdym miesiącem jest gorsza. Strata za rok 2011 po audycie wzrośnie do ponad 100 mln PLN. Strata za I kw. 2012 to kolejne 20-30 mln PLN. Dług na koniec maja 2012 może przekroczyć 800 mln PLN.
Jakie więc są szanse na ratowanie spółki ?