Witam, mam opiekunkę Irinę Yashchcenko. Na początku była miła i kity wciskała, że mają problemy z funduszem na Cyprze i przez wojnę są środki zablokowane. Później gdy doszło, abym miał podpisać aneks na zamrożenie pieniędzy do wiosny 24r to zaczęła być bardzo chamska i wtedy wyszło siano z butów i wiedza na temat inwestycji. Oczywiście nie podpisałem żadnego aneksu bo nie idzie ma moją korzyść tylko Aforti. Jeszcze chciała ode mnie kolejne pieniądze wyłudzić faktoring. Jak widziała, że ze mnie nie da się nic wycisnąć to powiedziała mi, że nie ma dla mnie czasu i już koło kwartału milczy. To ma być zaufanie i wysokie kompetencje tam osób pracujących ???