W tym szaleństwie jest metoda - widział Hamlet, ale szans na realizację scenariusza xXx daję nie więcej niż 1%
To wszystko już za daleko poszło, nie wiem czy w firmie pozostał jeszcze ktoś merytorycznie kumaty, a przecież ludzie to kapitał, a jeśli ich nie ma to co obejmuje wycena spółki? budynków nigdy nie było, technologię i produkcję w toku??? czyli wielkie gówno
Może warto podzwonić do instytucji, które wydały certyfikaty w tym ISO, AQAP, WSK i zapytać czy są aktualne?
ps. A może warto sobie przypomnieć historię spółki Victoria Asset z siedzibą Bydgoszczy (o?!) zarządzanej przez Pana Pawlikowskiego (o?!) - odsyłam do lektury, zwłaszcza wątku o perypetiach generowania przychodów za pomocą super softu.. (czyli WNP)