Ale co jest źle?, z punktu widzenia inwestora takiego jak my, jakie mamy narzędzia i możliwości żeby ocenić wydolność spółki, wyniki, raporty, komunikaty i jakieś tam informacje które uda się zebrać tym chcącym. Z tego punktu widzenia, opierając się na w.w danych, można podejmować decyzje, spadki, wzrosty rzecz normalna, nigdy nie będziemy tak blisko informacji żeby to wyczuć. Najczęściej tym "źle" jest to że się za wcześnie kupi i tyle, to że ktoś sprzeda jak szkopek nie ma znaczenia, zarobił i sprzedał, nie ma zmian w stanie posiadania większości i tyle. Dopóki są przychody, rozwój iperspektywy to jest wiarygodność, a różne wahania to spekulacja spowodowana przez różnych zainteresowanych.