Raczej na pewno dramat i tragedia jest za to w eobuwie. Ostatnio byłe w galerii handlowej. Generalnie tłumów nie było, ale raczej nie było sklepu gdzie by nikogo nie było. Z wyjątkiem eobuwie właśnie. Wielka powierzchnia (po co w ogóle?) i dosłownie nikogo. Zero klienta. Wiem oczywiście że będzie tu zmiana konceptu, i słusznie. Zastanawia mnie jedynie w czyim chorym umyśle uroiło się kiedyś, że ludzie będą chcieli tak kupować buty, lub cokolwiek innego.