Jeśli dziś od tak sobie pyko na 81, to nie widzę przeszkód na te 90+ a potem obowiązkowo zahaczenie 100 zł, bo rynek ludu okrągłe pelne liczby, nie ma opcji żeby nie dotknęło w tym ruchu, pytanie jest tylko czy to będzie dynamiczna jednosesyjna przygoda czy postępujący proces kilkutygodniowy, ale zbliżając się coraz bliżej, bijąc kolejne rekordy, nie wyobrażam sobie żeby nie przebiło 100 zł, co dalej to zależy od siły popytu, bo wbrew pozorom im szybciej i wyżej będzie rosło, tym mniejsza skłonność do sprzedaży, bo popyt widzi że tu nie ma cofki bo nie ma ku temu podstaw, a wręcz przeciwnie, zobaczymy, w każdym razie faktycznie nie ma podstaw do sprzedaży obecnie, plus działa na wyobraźnię poziom grudniowej zaliczki