A ja mam kilka setek tysięcy akcji. Zwiększyłem diametralnie mój stan posiadania ok. 2 lata temu gdy padło przypuszczenie, że sprawa zgody wójta gminy dobiega końca. Zrobiłem to pod wpływem wpisu POSIADACZA (pozdrawiam kolegę), który informował o ponad 1 mln akcji. Sytuacja jest ciągle wielką!!!!!! niewiadomą. Czekam cierpliwie na rozwój wydarzeń i się nie podniecam. Zaangażowałem ok. 90 tys. własnego kapitału. Obecnie stratę oceniam na ok. 40 procent. Nie zamierzam oddawać tylko po to by nie powiększać straty. Jeśli kiedyś Krzyżanowscy zarobią to nie widzę powodu, dla którego moje akcje byłyby wykluczone z ich zarobku. Co o ostatnim zdaniu sądzicie. Może VKLF się wypowie.