Umowa musiałaby dotyczyć badań związanych z kilkoma tysiącami operacji nie kardiologicznych miesięcznie żeby to miało jakieś znaczenie. Domyślamy się że tak nie jest i mamy do czynienia z popierdółką.
Mam wrażenie że nad MDG zawisła jakaś klątwa i już nigdy nie wyjdzie z tego marazmu i generowania strat.