Jak można rzucać obiecanki a później nawet nie wyjaśnić słowem co się dzieje?
Czy już żaden klusek w tej firmie nie ma odrobiny honoru?
Dla mnie ten zastój wygląda tak jakby na coś czekali...
Jakby odliczali dni kiedy będą się mogli bezpiecznie ewakuować do tych nowych spółek
Nie znam się na dofinansowaniach które otrzymali, ale może ktoś kto się bardziej orientuje wyjaśni czy środki z PARPu są jakoś ograniczone czasowo, tzn moze jest termin po którym nie trzeba już się martwić że nie wyszło, nie trzeba oddawać (a więc znika także odpowiedzialność)?