Wygląda tak, ze w ATON będą głównie koszty, a na zewnątrz prowizje ze sprzedaży.
Jednym słowem akcjonariusze Atona obejdą się smakiem z prowizji będącej wynikiem dyskontowania High Technology. Transfer zysków na zewnątrz. Gdyby do tego miało dojść to by oznaczało, że ATON HT przez lat doskonalił technologię i zbierał w szuflady listy intencyjne i propozycje zakupów finansując się z kasy akcjonariuszy. A jak przyjdzie czas na sprzedaż, zyski i największe frukty z prowizji być może pójdą na zewnątrz, do firm, które nie musiły ponosić kosztów doskonalenia produktu.
Na szczęście umowy można wypowiedzieć. Ewentualny wypływ wiedzy do prywatnych firm członków Zarządu i RN utworzonych na know-how sfinansowanym przez akcjonariuszy ATON-a to działanie na szkodę i firmy i akcjonariuszy.