Wyniki są. Liczyłem na (dużo) mniejszą stratę ale ... nie chcę myśleć co będzie po I kw. tego roku. Przecie euro jeszcze droższe! Nie chcę rozmyślać bo mam prostą sytuację - zbyt wiele papierów - a sprzedanie teraz oznacza ... że będę miał na "waciki". Bez tego akurat mogę żyć. Cała (niewielka!) nadzieja, że zadłużenie nieco spada i euro też. Pozdrawiam akcjonariuszy i życzę zdrowia i szczęścia. Chyba będzie potrzebne aby dożyć zysków na Ergisie :-(