Z technicznego punktu widzenia niewątpliwie wyglądają słabo, znajdują się w średnioterminowym trendzie spadkowym. Generalnie cały sektor bankowy w obliczu kryzysu kredytowego stoi pod znakiem zapytania. Najwięcej zależy oczywiście od sytuacji całego rynku i tego czy pierwsze miesiące 2009 roku przyniosą korektę bessy. Inwestycja ryzykowna , ale w perspektywie kilkumiesięcznej może się opłacić. Trzeba pamiętać o stop lossie w okolicy tworzonych ostatnio dołków. Ich przebicie byłoby negatywnym sygnałem powrotu do trendu spadkowego po stabilizacji.