Myślę, że okolice 1,90 to już ostateczna granica spadków, niżej już w zasadzie każdy ma stratę, a oddawanie takiego walora że stratą zamiast podjęcia próby walki o swoje to już frajerstwo wyższego rzędu.
Stawiam, że podaż w ostatnich dniach to sprawka tfi, które musi wysypać resztki swoich akcji, oraz zdesperowanych akcjonariuszy o słabych nerwach, którzy kupowali w okolicy 2 zł i ratują to, co zostało im z zysku. Dlatego poniżej 2 też trochę dokupie.