Ja sprzedałem, bo psychicznie człowiek lepiej się czuje mając piękny zysk zaksięgowany. W poniedziałek prawdopodobne znowu się zapakuję, by odbyć dalszą podróż w kosmos. Aczkolwiek moim zdaniem 1000 to psychologiczna granica, przy której może się uaktywnić spory popyt.