No cóż, naganiać też trzeba umieć, wystarczyło by, by kurs rósł sobie bez tej głośnej błazenady, a prędzej czy później ktoś by to zauważył i się podłączył pod.......domysły, bo nic tak nie rozbudza wyobraźni jak niewiadoma (kto, co i dlaczego).
Decydującą rolę odgrywa tutaj psychologia tłumu (owczy pęd).
No ale sam jestem ciekawy jak to się potoczy, do ilu będą musieli pociągnąć, by wciągnąć do gry gapiów :))