Parę ładnych lat minęło odkąd kupiłem pierwszy papier Wikany. Ty w sumie wiesz najlepiej, bo jeśli dobrze pamiętam w tym samym roku kupiliśmy :) A emocje są zawsze. Ciekawi mnie zwyczajnie czy będzie rozczarowania, czy może miło zaskoczą i wreszcie ruszymy na północ. Kto wie, patrząc na arkusz zleceń to niewiele tam potrzeba żeby ruszyć tym papierem :P