Eh....łza się w oku kręci. Prawie 20 lat temu sprzedawałem produkty krosna pośrednikowi z Tilburga. Zarobiłem wtedy niezła kaskę a im najbardziej podobały się surowe, przezroczyste wzory dzbanków i szklanic bez szlifów, co u nas bylo postrzegane jako najmniej ciekawe wzornictwo. Byliśmy wtedy na etapie szkła kolorowego, skręcanego, wymyślnego z Italy i takich tam krajów