być może jest i tak, że jakiś spryciarz rysuje świeczki dla naiwnych (= nie znających fundamentów spółki i nie rozumiejących roli wolumenu w wiarygodności wykresu) i liczy, że złapie kapitałodawców na coś takiego
http://at.biznesradar.pl/2b4ae802b84b0ded6a2b369dda189011.png
ale patrząc na wolumeny sesji choćby tylko z ostatnich tygodni (po spektakularnym 8 marca), to widać, że tych naiwnych jest niewielu, niemal wcale
a ci okiwani przez zarząd (= liczących na jakieś super info w marcu) zamilkli i w tym milczeniu czekają, że może jakiś czarny łabędź w końcu przyleci, ale na razie jest tylko czekanie na Godota