nie twierdze ze bedziemy jakoś dramatycznie spadać, natomiast scenariusz z szybką podbitką i równie szybkim powrotem powtarzał sie już kilka razy i kończył powolnym osuwaniem.
Nie mówie że nie chciałbym prawdziwego wystrzału bo sam siedze na drobnym pakiecie ale głowa mi sie nie grzeje.
Poczekamy zobaczymy