Aha, jeszcze jedno. Gdzie dzisiaj jest Jacek z Grochowa i wypociny z chata GPT? Schował się do mysiej dziury po tym, gdy elaboraty o spadku na 7 zł, przechwałki, rzekoma "gra na spadki", nie wspominając o upadku spółki, okazały się kompletnymi dyrdymałami. Tak kończą trolle. Za jakiś czas pojawi się ponownie i będzie udawał, że nic się nie wydarzyło i niczego takiego nie pisał.
Qgena i jego pisowskie teorie spiskowe pomijam, bo jestem pełen współczucia dla osób w kryzysie psychicznym.