Nawet jak przyjmiemy że Newag przedobrzył w "zabezpieczeniu" oprogramowania to program totalnie słaby i nierzetelny . Aż dziwne widać że robiony przez kogoś kto w ogóle nie czuje problemu i nawet nie próbował lub "nie chciał" zagłębić sie w temat. Program merytorycznie troche jak "dziadek z Wermachtu" Kurskiego. Trochę taka jazda na najniższych instynktach aby wywołać oburzenie w prostych ludziach i gospodyniach domowych. Obawiam się tylko że ta "afera" to jednak nie sprawa GJ a niestety coś zrobione na zamówienie konkurencji. Fajnie brzmiało afera na kilkaset milionów....tylko nikt nie sprecyzował że to dotyczy rynku przegladów WSZYSTKICH pojazdów (nie tylko Newag) szynowych z kilku lat a nie spawy miedzy KD a Newagiem i SPS za 200 tys zł. No ale wtedy coż słabo by to sie sprzedawało w mediach ;)