Uważam, ze Nemesis z elementem zdrajcy się sprzeda i to bardzo. Po pierwsze krótkie 40 minutowe gry. I heja znów gramy z nowymi questami. Po drugie zobaczcie Among Us. Dzieciaki w to się zagrywają, właśnie ze względu na to, że w grupie jest 1-2-3 zabójców, w zależności od ilości graczy na planszy. Tutaj zabijać nie będziemy mogli, ale nie wiadomo kto będzie sabotował. Wszyscy lubią knuć i wygra sprytniejszy. Z czasem można wprowadzić zabójce lub nowe lokacje. Tak, że grę można spokojnie rozwijać z nowymi mapami, questami itp. I niewielkim kosztem czerpać dodatkowe zyski z DLC.
Porównajcie do Meta. Tam gra trwała 3-4 g max i koniec. A tutaj cały czas wskakujemy w tą samą planszę i kombinujemy. W CSGO też biegają na 5-10 mapach i grających mln. Fenomen.