Iran zaatakuje transport morski na Morzu Czerwonym w przypadku inwazji USA: lokalne media
Z godz. 19.25
(Alliance News) - Iran może zaatakować żeglugę na Morzu Czerwonym, będącym kluczowym szlakiem przesyłu ropy naftowej i innych towarów do Kanału Sueskiego, jeśli USA przeprowadzą inwazję lądową. Powiedział to w środę lokalnym mediom anonimowy przedstawiciel wojska.
„Jeśli wróg podejmie próbę przeprowadzenia operacji lądowej na irańskich wyspach lub gdziekolwiek indziej na naszym terytorium, lub jeśli będzie chciał narzucić Iranowi koszty poprzez manewry morskie w Zatoce Perskiej i Morzu Omańskim, otworzymy inne fronty jako 'niespodziankę'” – powiedział urzędnik, którego słowa cytuje agencja prasowa Tasnim.
„Cieśnina Bab el-Mandab należy do najbardziej strategicznych cieśnin na świecie, a Iran ma zarówno wolę, jak i możliwości, aby stanowić dla niej w pełni realne zagrożenie” – powiedział urzędnik.
Cieśnina Bab el-Mandab, podobnie jak Cieśnina Ormuz u wybrzeży Iranu, jest wąskim gardłem dla żeglugi międzynarodowej, którego najwęższy punkt przebiega między Jemenem a Dżibuti.
Iran ma bliskie powiązania z rebeliancką grupą Huti w Jemenie i uzbraja tę organizację. W październiku 2023 r. rebelianci Huti zaczęli atakować statki w odwecie za izraelskie bombardowanie Gazy.
Od tego czasu grupa była atakowana przez naloty, jednak analitycy twierdzą, że rebelianci mogą odejść od swojej pozycji na uboczu trwającej wojny między USA a Iranem i przyjąć bardziej aktywną rolę.
Jednakże Huti są postrzegani jako mniej związani ideologicznie z Iranem i od dawna cieszą się większą niezależnością niż inne wspierane przez Teheran ugrupowania bojowe na Bliskim Wschodzie.
Prezydent USA Donald Trump wysyła tysiące żołnierzy powietrznodesantowych i dodatkowych żołnierzy piechoty morskiej do Zatoki Perskiej pośród spekulacji, że może wydać ograniczony rozkaz inwazji lądowej w celu przejęcia irańskich złóż ropy naftowej w Zatoce lub zabezpieczenia Cieśniny Ormuz.
Jednym z możliwych celów jest wyspa Kharg, na którą trafia niemal cały irański eksport ropy naftowej.
Trump nazwał ją „małą wyspą naftową, która jest tam zupełnie niezabezpieczona”.
Z powodu konfliktu żegluga przez Cieśninę Ormuz znacznie zmalała, co zakłóciło dostawy około 20% światowych ropy naftowej.
Ceny ropy naftowej wzrosły do około 100 USD za baryłkę w wyniku „największych zakłóceń w dostawach w historii światowego rynku ropy naftowej”, jak określiła to Międzynarodowa Agencja Energetyczna.
źródło: AFP