Po prostu Pan Przemek (do tej pory prezes) przyzwyczaił się i chciał ciągnąć model biznesowy bez handlu kruszcem, który okazał się poprzednio bardzo kłopotliwy. Tymczasem Pan Tomek nadal wierzył w potęgę handlu złotem i jak pojawiła się szansa to doprowadził do przeforsowania swojej koncepcji. Pan Przemek jako urzędujący prezes list intencyjny podpisał a potem zrezygnował nie chcąc firmować nie swojej drogi rozwoju.