Polska nie potrzebuje elektrowni atomowej, tym bardziej za 150-200 mld PLN. Takie pieniądze zainwestowane w sieci przesyłowe, gazowe jednostki kogeneracyjne w dużych aglomeracjach, magazyny energii i farmy morskie dadzą nie 3 GW a 10 GW mocy. W tym 3 GW w mocach gazowych czyli sterowalnych. Wydawanie 200 mld na atom to bzdura a biorąc pod uwagę naszego wschodniego sąsiada to proszenie się o problemy. Jak wiadomo ruskie rakiety potrafią dolecieć do Bydgoszczy i to niezauważenie. Stabilny system energetyczy to system oparty na rozproszonych źródłach energii. Podstawowym celem powinno być ograniczanie strat na przesyle a to właśnie najłatwiej ograniczyć zmniejszając odległości miedzy wytwórcą prądu a jego konsumentami. Atom ani nie zmniejszy rachunków za prąd ani tym bardziej nie zabezpieczy Poslki a wręcz przeciwnie.