Dziwi mnie energia niektorych ludzi na forum i gotowosc do podnoszenia sobie cisnienia na sledzeniu czy jest albo czy nie ma jakiegos noname'a. Wydaje sie, ze to sa tacy 'inwestorzy', ktorych kreci raczej kasyno i zaklady u buka, a na rynkach kapitalowych czesciej dziela sie kapitalem niz cos z nich wynosza.