Czyli jak zwykle w takich sytuacjach "rYNek sIę MyLI" lub "mANipuLAcJa!".
Giełda jest bardzo efektywna w kolektywnej wycenie perspektyw spółki,a ta powiedziała: "myliliśmy się co do planów względem guzów litych, o których gadaliśmy ostatnie 2 lata, zmieniamy plany, ale teraz to na pewno się nie mylimy; emisji nie będzie, bo po co, nochyba że się przyda, więc nad nią nie pracujemy, ale wykluczyć nie możemy". Może znowu zaskoczą? Niestety, to czego rynek najbardziej nie lubi to niepewność i zaskakiwanie. Masz tego wyraz na wykresie kursu za ostatnie 3M. Najwyraźniej prezes RYVU tego nie rozumie, a skoro rynek kapitałowy jest dla niego ważny, to powinien rozumieć. Jak do spółki przylgnie łatka, że oszukuje i zawodi inwestorów, to za 5 lat kurs może być w tym samym miejscu.
Zresztą jak ktoś tu trzymał przez 5 lat, to tylko wspomnę, że 13 listopada 2018 roku (5 lat temu), kurs spółki 52.90zł. Weź pod uwagę inflację, policz ile byś zarobił trzymając w obligach i zdyskontuj obecny kurs. Nie zdziwiłbym się, gdyby wyszła ci wartość w okoliach 20zł. Boli, co nie?
Ja wiem, że biotech, itd, ale czy ta spółka przypadkiem nie mami inwestorów? To są pytania, na które próbuję sobie odpowiedzieć ja i pewnie duża część inwestorów. Gdyby nie inwestycja BioNTech i niskie wejście, to nie byłoby mnie tutaj. Podejrzewam, że to kwestii potencjalnego partnerstwa będzie się rynek teraz uważnie przyglądał. To co mówi spółka rynkowi to najwyraźniej marketing i pół prawda (vide co się stało ostatnio), ważne co mówi na spotkaniach z potencjalnymi partnerami i czy ktoś uzna to za perspektywiczną inwestycję.