I jeszcze te noty z zapasów - półprodukty i produkty w toku wycenione według cen nabycia, ale wzrósł też stan produktów gotowych i zdecydowana większość z nich jest wyceniana według wartości netto możliwej do odzyskania, czyli sprzedadzą to z zerową marżą pod odliczeniu kosztów sprzedaży.
Obecnie w zapasach takie produkty to aż 6 milionów, rosną z kwartału na kwartał - co oni odwalają, że muszą sprzedawać to na zero? W raporcie za 2017 zdecydowana większość produktów gotowych była wyceniana według cen nabycia, na Winnicy nie tracili, teraz zostają im domy wycenione według wartości do odzyskania, na których nie zarobią. Podejrzewam, że sprzedaż części produktów na zero obniżyła wynik netto i teraz co najmniej 6 milionów, które przejdzie przez przychody w najbliższych kwartałach, znowu będzie na zerowej marży. Przychody mogą być wyższe, tak jak się spodziewałem, ale wynik netto nadal słaby.
Powtarzam, niech oni już nic nowego lepiej nie budują, niech sprzedadzą te aktywa, wypłacą gotówkę i idą do piachu, jak mają w ramach cyklu konwersji gotówki tracić. Niech konwertują zapasy na gotówkę, ale koniec z konwersją gotówki na zapasy.