Wyniki mają być słabe w sytuacji, gdy stan rozliczeń międzyokresowych w pasywach (czyli, jak każdy znający biznes deweloperski i spółkę wie, zaliczek za mieszkania i domy, które zostaną sprzedane w kolejnych okresach) jest najwyższy od czasu IV kwartału 2017?
W sumie to całkiem możliwe, bo nie wiadomo, kiedy domy i mieszkania, za które zostały wpłacone zaliczki, zostaną rozliczone w wyniku. Obstawiam IV kwartał albo nawet przyszły rok.
Strata netto powinna być niewielka, poniżej miliona za kwartał, ale może wystąpić. Jeśli będzie 1,5 miliona straty za pół roku, a stan rozliczeń międzyokresowych znowu wzrośnie, chętnie dokupię akcji w cenie poniżej 2 złotych od nie umiejących interpretować raportów. Wiadomo już, że sprzedaż Country przyspieszyła, więc stany zaliczek powinny dalej rosnąć w oczekiwaniu na kolejne wyniki (mogłyby lenie jeszcze wystartować z innymi inwestycjami, to byłoby dużo lepiej).