Calatrava Capital wzięła na celownik inną spółkę giełdową –PC Guard. Poznańska spółka, produkująca systemy do zarządzania (ERP), podobnie jak wcześniej Calatrava Capital, nie miała dużego udziałowca. Była też tania i niezadłużona.
Narkiewicz postanowił wykorzystać PC Guard do upublicznienia Imagisu, żeby „wydobyć" prawdziwą wartość spółki. W operację podwyższania kapitału w PC Guard wmieszał się Mariusz Patrowicz, któremu – dzięki posiadanemu niewielkiemu pakietowi – udało się nawet zablokować nową emisję akcji. Po kilku tygodniach inwestor, który twierdził, że ma własny pomysł na PC Guard, pozbył się jednak akcji, sprzedając je znacznie drożej niż na GPW. Nabywca nigdy się nie ujawnił. Na rynku mówiło się, że byli to inwestorzy zaprzyjaźnieni z Narkiewiczem.
Model upubliczniania spółek portfelowych za pomocą giełdowych wydmuszek Calatrava Capital skutecznie przerobiła też w przypadku Kolgardu-Oil, który został przejęty przez Divicom. Podmiot z grupy PC Guard (obecnie nazywa się Genesis Energy) zajmował się w przeszłości sprzedażą komputerów przenośnych.