Hej!
Pożyjemy zobaczymy. Informacja była krótka, że dokumentacja nie jest kompletna. Wygląda to na utrudnianie decyzji przez urzędników.
Ja mam nadzieję, że Stachursky nie wchodziłby świadomie w przekręt.
Czekaliśmy tak długo, że nie ma sensu myśleć co będzie tylko obserwować rozwój wydarzeń.
Pozdrawiam