Dokładnie, jego wzmożone pisanie prawie zawsze było sygnałem kupna. Ale wiesz Lutek, praca pracą, lecz osobiste prostackie wycieczki do innych forumiarzy raczej nie należą do obowiązków służbowych. Przez to bankier prawie całkiem zamarł, większość przeniosła się na disco. I jak teraz pracować?