A dla mnie klasyczna gra na wymęczenie.
Jesteśmy ile? Miesiąc, dwa trzy przed espi o certyfikatach, które radykalnie zmienią pozycję spółki, a tym samym wycenę. Spółka jest w świetnej kondycji co pokazuje wczorajszy raport w dodatku ma odłożone 25 mln gotówki i pozytywny cash flow i spływające umowy z nowymi partnerami, w tym takie o charakterze globalnym.
Dystrybucja w takim momencie jest po prostu irracjonalna, tym bardziej, że jak uwolnisz kurs to spokojnie można by robić dystrybucję powyżej 30 i chętnych będzie bez liku. Przy ponad 40 zetach mieliło się tutaj po 80, 100 czy nawet w peaku prawie 200k akcji dziennie, a gdzie była spółka w tedy a gdzie jest teraz? Nawet przy ostatniej pompce przy 35 zł mieliło się tutaj po 50-70k akcji dziennie i chętnych nie brakowało.
Więc pytam po raz kolejny - po co robisz dystrybucję na tak żenującym poziomie skoro można robić ją wyżej i mieć dużo większy zysk?
Może jednak ten ktoś kto blokuje kurs i systematycznie czyści tutaj SL, umie jednak liczyć i woli wymęczyć ulicę i zbierać po taniości co się da i mieć full akcji żeby prawdziwą dystrybucję zrobić w momencie kiedy będzie tu można zarobić prawdziwą kasę, a nie żałosne 27 czy 46 za akcje.
Jeśli ja potrafię liczyć i czytać espi, to ktoś kto ma tyle akcji, żeby trzymać kurs za mordę również to potrafi - a nie jest to żaden rocket science :)