Może ma Pan słuszność, ale poszperałam trochę w internecie, w tym na Miraculum, ktoś wspominał że on z tam tond przyszedł do nas, i zauważyłam że działanie podobne. Tam też pisał o tych wróblach i gołębiach i żeby sprzedawać, po czym spółka wybiła się ponad opór i doszła do ponad 60 gr. Co do łapani leszczy i łykania, to nie znam się bardzo na tym, ale wydaje mi się że to raczej zbieranie bo wcześniej było tu kupione 1 mln akcji, ostatnie dni również, dzisiejszy też wyższe obroty, a nie spada tylko delikatnie rośnie. Wreszcie dziś ktoś wziął z najwyższej półki 150000 tysięcy akcji w jednym zleceniu, oj nie wydaje mi się że to leszcze. Dla mnie niech sobie mówi co chce, ja na razie nie sprzedaję i mam nadzieje że znawca gołębi nie zakocha się nagle w naszych akcjach, bo tam jak nagle polubił spółkę, zaczęła się korekta. Pozdrawiam i życzę nam zysków.