Dnia 2023-03-14 o godz. 15:29 rjack napisał(a):
> jak spółka ze freefloatem 4-5% (czyli 2-3 mln zł) może kiedykolwiek być przedmiotem zainteresowania poważnieszych inwestorów? Raczej widzę tutaj ryzyko zebrania z giełdy po minimalnym możliwym kursie. Ja już dawno wyszedłem z tego syfu....
Wyszedłeś i dlatego nazywasz syfem :)
Ja również wyszedłem ponad pół roku temu by przenieść środki na inną spółkę. I powodem sprzedaży był właśnie niski FF który budził mój niepokój więc wolałem nie ryzykować. Jednak z jakiej okazji nazywasz spółkę syfem? Dzielą się dywidendą, zyski rosną, przychody rosną, rośnie też dywidenda. A ryzyko ściagania z giełdy jak widać się nie materializuje i bardzo dobrze, dodatkowo co dla akcjonariuszy najważniejsze to kurs rośnie i kupując prawie 2 lata temu (a np ja wtedy nabywałem swoje akcje) można byłoby dzisiaj naprawdę godnie zarobić. Więc nijak ma się do nazywania spółki syfem.