Na tym forum raczej omawiamy działanie spółki jako całości. Nie skupiamy się na jednosce. Zarówno w krytyce jak i chwaleniu. Tak jest bardziej profesjonalnie. Natomiast nawet chwaląc, trzeba być w tym chwaleniu uczciwy. Prezes Primebit nie założył Mobitouch sam, ale ze znajomymi ze studiów. Później w wyniku konfliktów opuścił on szeregi spółki, o czym sam zainteresowany obszernie pisał na swoim blogu. Nie mi teraz oceniać, gdzie leżała wina, gdyż prawda leży zapewnie gdzieś po środku. To, gdzie teraz jest spółka Mobitouch jest zasługa osób, które tam pozostały i zarządzają spółką po dziś dzień. Prezes Primebit wykupił gry, które były tworzone, kiedy jeszcze był cześcią Mobitouch, a które po dziś dzień stanowią znaczną część portfolio spółki Primebit. Jak sobie natomiast radzi Primebit, jak pisał manuko nieco wyżej: Stoi w miejscu. Dla wszystkich foliarzy, którzy teraz zaczna budować teorie spiskowe: Nie, nie znam osobiście ani prezesa spółki primebit, ani jego byłych partnerów biznesowych. Wbrew powszechnej opinii nie jestem trollem prowadzącym prywatną wendete przeciwko spółce. Wszystko co napisałem jest publiczną informacją, którą można łatwo wygooglać.