Moim zdaniem w USA szalone wzrosty się skończyły ale krachu nie będzie,gospodarka stoi dobrze,bezrobocie na niskich poziomach,inflacja na odp poziomie.Dolar powinien się osłabiać - Trump o tym wspominał,więc mamy idealne warunki do wzrostu na naszym rynku o ponad dekadzie marazmu,jeżeli porównasz stopy dywidendy za oceanu i naszych spółek to to jest przepaść na korzyść GPW,dalej - od dłuższego czasu zauważyłem,że wiele osób (czytając fora) dało sobie spokój z naszym "bananem" i gra za oceanem,nawet w rodzinie rok temu osobiście słyszałem podobne stwierdzenia ,dla mnie to super byczy sygnał dla naszego rynku,bo jak wiadomo szeroko rozumiana drobnica zawsze kupuję na euforii w końcówce hossy,teraz zanim się zorientuja ,że za oceanem się skończyło to powoli będą wracać na nasz rynek a to potrwa jeszcze 2-3lata...a jeżeli dojdzie do tego mniejsze ryzyko geopolityczne regionu czyli koniec wojny za kilka miesięcy to mamy idealne warunki na szalone wzrosty na naszym rynku.