Początek wszędzie jest i bedzie taki sam, bez znaczenia czy to USA, Europa, Azja itp,
dopiero po złapaniu pierwszego poważnego dołka (a ten dopiero przed nami), giełdy
mogą reagowac różnie, a wszczególności poszczególne spółki na tych giełdach. Nie
chcę porównywać tutaj sytuacji cowidowej, bo to dwie różne sytacje, bardziej bym się
skłaniał do lat 2007-2008 (WIG stracił do października 2008 roku aż 62,6%)
Synektik jest mocny, są też inne spółki bardzo mocne, ale w dzisiejszej sytuacji najważniejsza
jest płynność, ludzie na mało płynnych spółkach nie wyjdą bez mocnego zjazdu ceny. Kiedyś wszystko
wróci do normy - pytanie tylko kiedy? Nie naganiam w żadną stronę, to tylko mój punkt widzenia.